Gdy pieniądz traci wartość ubożeją wszyscy – biedni i bogaci.

Pojęcie inflacji dla jednych jest znane i względnie zrozumiałe, dla innych to tylko ekonomiczny slogan. Niestety wiele osób w naszym społeczeństwie nie zdaje sobie sprawy jak duży ma wpływ na nasze życie.

Wszyscy dostrzegamy zjawisko wzrostu cen, na który oczywiście składa się wiele czynników – wzrost kosztów, dodatkowe podatki, wzrost cen surowców wynikający z ograniczonej podaży, koniunktura gospodarcza, relacje między popytem, a podaż i wiele innych czynników.

Wzrost cen towarów i usług to zjawisko tożsame ze spadkiem wartości nabywczej pieniądza. Czyli za tę samą kwotę możemy kupić mniej danego dobra niż rok temu i znacznie mniej niż 5 lat temu.

Niestety zjawisko spadku wartości pieniądza dotyka wszystkich zarówno biednych jak i bogatych, a także klasę średnio. Osoby posiadające oszczędności zwykle mają świadomość tego zjawiska, ale kiedyś chroniły ich przed inflacją lokaty. Niestety ekspansywna polityka monetarna i niskie stopy procentowe pozbawiły ich tej ochrony, bowiem lokaty są dziś oprocentowane znacznie niżej niż inflacja.

Teoretycznie osoby zamożne nominalnie odczuwają najbardziej skutki inflacji, bo są w stanie je policzyć. Jednak w aspekcie realnym inflacja najbardziej dotyka osoby o niskich dochodach. Otóż mimo faktu, że osoby zamożne tracą w wyniku uszczuplania się ich majątku przetrzymywanego w postaci pieniężnej w wyniku spadku wartości nabywczej, to nadal jest to utrata jedynie nadwyżek kapitałowych.

W przypadku osób biednych, które nie posiadają oszczędności – ich kapitał nie topnieje – bo go po prostu nie ma. Inflacja jest jednak znacznie bardziej dotkliwa wystarczy. Niskie dochody nie rosną, a wydatki już tak. Nawet jeśli rosną dochody to zwykle znacznie wolniej niż wydatki i nie chodzi tu bynajmniej o zwiększenie konsumpcji, a jedynie wzrost kosztu ponoszonego przy założeniu utrzymywania tego samego poziomu konsumpcji.

Niestety spadek wartości pieniądza jest szczególnie dotkliwy dla emerytów rencistów i osób o niskich dochodach. Mało kto się zastanawia ile rok temu kosztowało jajko, chleb, prąd itp. Jednak nietrudno dostrzec, że w sumie wydajemy coraz więcej pieniędzy, a przecież nie kupujemy niczego innego poza dobrami podstawowymi. Te niestety zawsze mocno drożeją. Ludzie zauważą, jak dobra podstawowe jak na przykład żywność podrożeją nagle o 100%, ale nie dostrzegają jak sukcesywnie drożeją z roku na rok. W końcu jak coś jest o 1-2 zł droższe niż miesiąc temu to nie robi na nikim wrażenia. to jednak w tym miejscu ucieka spora część dochodu osób mało zarabiających.

Komentarze i opinie na forum:

Brak komentarzy i opinii na forum do "Gdy pieniądz traci wartość ubożeją wszyscy – biedni i bogaci."

Zostaw komentarz

Powered by: WP