Postanowiłam odwiedzić wystawę sukni ślubnych, organizowaną w ramach targów ślubnych w moim mieście. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że wystawa ta ograniczała się tylko do tego, że w holu głównym rozstawiono specjalne stojaki, na których mieściły się fotografie. Ślubne suknie przedstawione na tych zdjęciach faktycznie robiły wrażenie, jednak przecież nie o to chodziło!

Oglądając jedynie fotografie ślubne jest to niemożliwe. Nie mam pojęcia, dlaczego organizatorzy wpadli właśnie na taki a nie inny pomysł. Całe szczęście, że był dostępny katalog z adresami sklepów prezentowanych sukni. Może chodziło o niższe koszta? A może o zwabienie klientów do sklepów, po aby móc im sprzedać więcej? Nie wiem. Po obejrzeniu tego swoistego wernisażu, poszłam z koleżanką na kawę i lody, bo przecież trzeba było wymienić się wrażeniami. Jej spostrzeżenia były identyczne i to bez tłumaczenia.
Źródła i Informacje
[1] fotokreacja.pl
